strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Opinie Nomi - Dawno temu w Galaktyce Popularnej nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


okładka
Na rynku anglojęzycznym można znaleźć bardzo wiele opracowań naukowych i popularnonaukowych dotyczących najróżniejszych aspektów "Gwiezdnych wojen", zarówno jako produktu medialnego jak i świata przedstawionego. Na polskim rynku nie mieliśmy tak wiele szczęścia. Były, owszem, artykuły w gazetach i czasopismach, rozdziały w książkach poświęconych kinematografii, prace licencjackie i magisterskie autorstwa fanów, ale dopiero teraz ukazała się w Polsce książka, w której polscy humaniści rozprawiają się z odległą galaktyką. Wśród autorów są filozofowie, kulturoznawcy, politolodzy, socjologowie, antropolodzy, religioznawcy, językoznawcy i dziennikarze. Wyjątkowo cenne jest to, że ci ludzie spoglądają na "Gwiezdne wojny" z perspektywy naszego, europejskiego i polskiego kręgu kulturowego, obdarzonego swoistym bagażem historii. Postaram się pokazać o czym można w tej książce przeczytać i co mnie szczególnie zaciekawiło, czy zwróciło uwagę. Oto co działo się "Dawno temu w Galaktyce Popularnej".


Rozdział 1. Gnostycki świat "Gwiezdnych wojen".

Jerzy Prokopiuk, gnostyk, antropozof, badacz myśli ezoterycznej, religijnej, filozoficznej i psychologicznej zadaje pytanie: Czy świat przedstawiony w filmach z cyklu "Gwiezdne wojny" obrazuje podstawowe założenia gnozy? Gnostycyzm był ruchem religijnym zakładającym poznanie Boga, istoty rzeczy, siebie i świata poprzez bezpośrednie doświadczenie wewnętrzne prowadzące do wtajemniczenia. We współczesnym świecie zasady te znalazły odzwierciedlenie w filozofii antropozoficznej zwanej także neognostycyzmem. Artykuł jest dla czytelnika, niehumanisty, sporym wyzwaniem, pełnym odniesień do znaczenia mitu, myśli gnostyckiej, teorii znanych myślicieli... A wnioski? A poczytajcie sobie sami.

Wiele lat temu ten sam autor na łamach miesięcznika "Film" opublikował artykuł o "Gwiezdnych wojnach" zatytułowany "Chłopiec wśród potworów, czyli film gnostycki". Można go odnaleźć na stronie "Star Wars Retro" u Guzesa.


Rozdział 2. Legiony Lucasa.

Autor, Bartosz Szurik, absolwent kulturoznawstwa w Warszawskiej Szkole Humanistycznej i fan "Gwiezdnych wojen", skupia się na świecie i dziejach fanów od lat dwudziestych zeszłego wieku do współczesności. W artykule sklasyfikowane zostały również formy działalności fanowskiej: kolekcjonerstwo, tworzenie strojów i fanfilmów, zainteresowanie rozszerzonym światem odległej galaktyki. Szczególna uwaga została zwrócona na Internet i jego rolę w społeczności fanów. Są tu adresy naszych ulubionych stron www!


Rozdział 3. Gwiezdne wojny - biurokracja przeciw etosowi rycerskiemu.

Autor rozdziału, doktor Jacek Wasilewski, politolog i kulturoznawca, bierze na warsztat najbardziej rozpoznawalny element świata "Gwiezdnych wojen", a mianowicie rycerzy Jedi. Rycerzy? Ile w kodeksie Jedi jest z najbardziej nam znanego etosu rycerskiego? W czym władający mieczami świetlnymi osobnicy podobni są do Rolanda czy króla Artura? A może zakonowi Jedi bliżej do zinstytucjonalizowanych, biurokratycznych i zhierarchizowanych organizacji służby publicznej, gdzie służy się idei, niż do średniowiecznych rycerzy lojalnych konkretnemu suwerenowi, goniących za władzą, sławą, łupami wojennymi i damami serca? Ciekawy temat, ciekawy artykuł, ciekawe wnioski. Gdyby nie te błędy pojawiające się w cytatach z filmów... Dla zatwardziałego fana są to wpadki niewybaczalne. Może to wina tłumaczenia, ale dlaczego pewna kwestia trafiła w usta nie tego bohatera, w innym miejscu pojawiają się słowa, których nijak z filmów nie pamiętam? Ale za to ogromny plus dla autora za nazwanie Luke'a "ciapowatym osiołkiem". Super.


Rozdział 4. Polityka jako narzędzie manipulacji - próba analizy świata przedstawionego "Gwiezdnych wojen" na podstawie części I "Mroczne widmo".

Doktor Krzysztof Cebul, socjolog i politolog, zastanawia się nad istotą i postrzeganiem dobra i zła. I o jednym z narzędzi, które można wykorzystać do czynienia jednego i drugiego, o polityce. W artykule znajdziemy analizę systemu politycznego Republiki, jego słabych i mocnych stron. Wspomniane zostały również inne systemy polityczne przedstawione w "Mrocznym widmie": Gunganie, Federacja Handlowa, Huttowie.


Rozdział 5. Ćwierć wieku, które zmieniło Odległą Galaktykę. "Gwiezdne wojny" w kontekście panującej sytuacji społeczno-kulturalnej; porównanie Oryginalnej i Nowej Trylogii.

Wiemy, że żaden twórca nie żyje w próżni, a pomysły, świadomie lub nie, czerpie z otaczającego go świata. Wiemy, że fantastyka jest gatunkiem, który pozwala o wiele dokładniej przyjrzeć się kondycji człowieka i cywilizacji, niż utwory głównego nurtu, stwarzając jakoby możliwość zaobserwowania człowieka z zewnątrz w kontakcie z czymś nowym i nieznanym. Wiemy, że obie trylogie "Gwiezdnych wojen" dzieli dwadzieścia lat. Nad sposobem, w jaki rzeczywistość otaczająca Lucasa wpłynęła na kształt jego filmów, zastanawia się tłumacz i redaktor Adam Wicher. Lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte, czas starej trylogii, to okres afery Watergate, wojny wietnamskiej, kryzysu paliwowego i zimnej wojny. Koniec dwudziestego wieku przyniósł zagrożenie terroryzmem, wojnę w Iraku i politykę prezydenta Georga W. Busha ograniczającą swobody obywatelskie. Stara trylogia to prosta opowieść z wyraźnie zaznaczonymi liniami podziału i indywidualnymi bohaterami stawiającymi czoło rzeczywistości. Nowe filmy opowiadają o manipulacjach politycznych, zakulisowych spiskach, upadku demokracji i o tym, że indywidualność staje się zagrożeniem dla grupy. W tym znaczeniu nowa trylogia jest znacznie bardziej rozwinięta, wielowątkowa, skomplikowana i głębsza niż prosta i naiwna trylogia oryginalna. Jakie czasy, takie "Gwiezdne wojny".


Rozdział 6. "Gwiezdne wojny" - nieustająca reaktywacja.

Kulturoznawca Jędrzej Burszta wraz z Wojciechem Kaniewskim, absolwentem Warszawskiej Szkoły Filmowej, opisują wpływ filmowych "Gwiezdnych wojen" na rozwój kinematografii. W artykule jest mowa o rewolucji technologicznej, którą przynosiły kolejne filmy cyklu, o zmianie podejścia do produkcji filmów i do sztuki filmowej jako takiej. Osobny rozdział stanowi charakterystyka parodii "Gwiezdnych wojen" i nawiązań do nich pojawiających się w różnorodnych filmach i serialach. "Gwiezdne wojny" to jedyny film, który wywarł tak ogromy wpływ. Innych kandydatów na horyzoncie brak. Chyba, że "Avatar" (dopisek [droida]).


okładka
Rozdział 7. "Gwiezdne Wojny" jako antykomunistyczna propaganda.

Czy film Lucasa pomógł obalić komunizm? To pytanie stawia doktor Marek Kochan z Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Film "Gwiezdne wojny", znany dzisiaj pod tytułem "Nowa nadzieja", miał premierę w Polsce 30 marca 1979 roku. Jak Polak żyjący w owych latach odbierał ten film? Istnieje złe Imperium. Imperium jest wielkie, silne, niepokonane. A jednak pojawiają się śmiałkowie gotowi się przeciwstawić. Uzbrojeni jedynie we własną odwagę i przekonanie o słuszności swoich działań, śmiałkowie pochodzący znikąd, zwykli ludzie, farmerzy, robotnicy... Czy "Gwiezdne wojny" miały jakiś wpływ na dusze Polaków końca lat siedemdziesiątych? Zwłaszcza, gdy po obejrzeniu w kinie jak upada złe Imperium usłyszeli w czerwcu słowa o odnowie oblicza ziemi, tej ziemi?


Rozdział 8. Baśń o miłych droidach, złym cyborgu i nowoczesności.

Doktor Magdalena Radkowska-Walkowicz, antropolog i etnolog, opowiada o robotach, droidach i cyborgach spotykanych w naszych ulubionych filmach i poza nimi. Roboty wszelakie przewijają się przez literaturę już od prawie stu lat i doczekały się własnej klasyfikacji i systematyki, własnych praw, własnych bohaterów i celebrytów. Nie trzeba chyba mówić, które z droidów są bohaterami tego artykułu? Mnóstwo uwagi autorka poświęca także najsławniejszemu z cyborgów Darthowi Vaderowi. Skąd pochodził, jaka była jego droga i losy, i co ma wspólnego z dążeniem do nowoczesności i Faustem?


Rozdział 9. "Gwiezdne wojny" w perspektywie strukturalnej i poststrukturalnej.

Wojciech Żurek, religioznawca z Uniwersytetu Jagiellońskiego, dokonuje analizy filmów wykorzystując konkretne nurty filozoficzne. Strukturalizm to stanowisko, które poszukuje we wszystkich zjawiskach modelu, struktury, która umożliwia ich wyjaśnienie. Autor porównuje drogi życiowe ojca i syna Skywalkerów doszukując się pewnego modelu, podobieństw i różnic na Campbellowskiej drodze bohatera. Z kolei koncepcja dekonstrukcji (poststrukturalizmu), której autorem był Jaques Derrida, zakłada wielość możliwych interpretacji i znaczeń języka i tekstu. W tym aspekcie "Gwiezdne wojny" jawią się jako ciągle rozprzestrzeniające się pasmo nowych znaczeń, interpretacji, nowych opowieści i nowych pomysłów. Dzięki fanom, którzy nadają wielorakie interpretacje każdemu fragmentowi sagi, odległa galaktyka wciąż się rozwija. I oby trwało to jak najdłużej.


Rozdział 10. Jedi postsowieckich galaktyk.

Doktor Zuzanna Grębecka jest antropologiem kultury zajmującą się krajami byłego Związku Radzieckiego. W Rosji i na Białorusi również żyją fani "Gwiezdnych wojen". Tworzą organizacje fanowskie, mają strony internetowe i piszą na forach. A o czym? Czym różnią się polscy i rosyjscy, czy białoruscy fani? Otóż my, Polacy, jesteśmy bardziej... racjonalni, mniej mistyczni, mniej filozofujący niż nasi bracia zza wschodnich granic. My rozmawiamy o najlepszych walkach na miecze, oni o tym, jak być Jedi we współczesnym świecie. My dyskutujemy o odcinkach "Wojen Klonów", oni o sensie życia i religii. Rosjanie i Białorusini szczerze mówią o ideałach Jedi, o postawach wobec życia, o współpracy pomiędzy ludźmi. I są jak najdalsi od groteskowej, zinstytucjonalizowanej (ostatnio bardzo lubię to słowo, takie długie i trudne...) religii Jedi powstającej na Wyspach Brytyjskich. Och ta rosyjska dusza...


Rozdział 11. Człowiek miarą wszechrzeczy? O rasach i gatunkach w Odległej Galaktyce.

W jaki sposób przedstawiane są inne gatunki i rasy w "Gwiezdnych wojnach"? I czy jest to podejście rasistowskie? Doktor Zuzanna Grębecka, antropolog kultury z Uniwersytetu Warszawskiego, nie pozostawia na filmach suchej nitki, porównując sposób spojrzenia na obce gatunki w "Gwiezdnych wojnach" ze sposobem, w jaki tradycyjnie i stereotypowo określa się innych, obcych, tych nie z naszej wsi. Ale z drugiej strony... widz nie będzie się przecież mógł zintegrować z bohaterem, który nie przypomina jego samego, człowieka.


Rozdział 12. Umarł bohater - Niech żyje bohater.

Socjolog, doktor Albert Jawłowski zastanawia się dlaczego lubimy "Gwiezdne wojny"? Bo to dobra opowieść? Bo jest pełna kulturowych archetypów? Bo niesie przesłanie? A może daliśmy się po prostu omotać marketingową machiną? A może każdy z tych powodów jest prawdziwy?


Posłowie. Semiosfery popkultury.

Profesor Wojciech Jozef Burszta podsumowuje zebrane w książce artykuły, ich różnorodność. "Gwiezdne wojny" są wszędzie i na razie nie wygląda na to, aby miały zniknąć.

Naprawdę, szczerze i z czystym sumieniem polecam tę książkę każdemu. I niech nikogo nie odstrasza lista tytułów naukowych i dziedziny nauki, które reprezentują autorzy. Artykuły pozwalają spojrzeć na ulubiony wszechświat spoza fanowskiej perspektywy, co czasami otwiera oczy na wiele spraw, które dotychczas były niewidzialne i przy okazji nauczyć się mnóstwa nowych rzeczy.

Nomi
11.02.2010 r.

Dawno temu w Galaktyce Popularnej - redakcja Albert Jawłowski - Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne - grudzień 2009 r.

- wydanie I,
- okładka miękka,
- 238 stron,
- ISBN 978-83-7644-001-9,
- cena 35 zł.


Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016